Automobilklub Mielecki

ul. Sportowa 1, 39-300 Mielec

 
 

Grzegorz Dul 3 i 6 w Limanowej

foto -Grzegorz Dul  3 i 6  w Limanowej
2011-06-23

Podwójne rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski Limanowa 2011 zostały rozegrane w miniony weekend na trasie ze Starej Wsi do Przełęczy pod Ostrą w Korczynie. Potwierdziły dominację na górskich trasach Mariusza Steca. Pogoda nie rozpieszczała zawodników podczas 3 i 4 rundy GSMP oraz 4 rundy Pucharu Europy FIA CEZ Trophy.

Sobota to wysoka temperatura ok. 26 stopni oraz bardzo sucha nawierzchnia, sprzyjała dobrym wynikom. W takich warunkach pogodowych Mariusz Stec pobił rekord trasy z 2010 roku i obniżył go do poziomu 2.28,776, poprawiając o 0,881 sekundy ubiegłoroczny wynik Marcina Bełtowskiego. To właśnie Mariusz Stec zdominował kompletnie cały sobotni dzień nie oddając ani jednego podjazdu swojej konkurencji. Tuż za Mistrzem Polski 2010 do mety dojechali Tomasz Nagórski w Subaru Imprezie oraz Grzegorz Dul z Automobilklubu Mieleckiego w N-grupowym Lancerze. Pechowcami tego dnia okazali się Piotr Oleksyk, który tuż po prostej startowej dachował swoim nowym Renault Clio i Rafał Grzesiński na pierwszym lewym zakręcie po mecie nieco przesadził z prędkością wpadając w bandę, od której został odbity i wylądował na samochodzie kibiców.

W sobotę gościem wyścigu był Kamil Stoch, następca Adama Małysza w skokach narciarskich. Kamil miał okazję wsiąść z razem z Robertem Kusem do Mitsubishi Lancera i przejechać się na prawym fotelu po 6200 m trasie GSMP Limanowa 2011.

III RUNDA GSMP - wyniki

  1. Mariusz Stec - Mitsubishi Lancer Evo IX 5.00,138 (1. Open+2000)
  2. Tomasz Nagórski - Subaru Impreza WRX STI +9,488 (2. Open+2000)
  3. Grzegorz Dul - Mitsubishi Lancer Evo IX +10,904 (1. N+2000)
  4. Andrzej Szepieniec - Mitsubishi Lancer Evo IX +10,969 (3. Open+2000)
  5. Andrzej Papamichalis - Mitsubishi Lancer Evo VI +28,020 (1. A+2000)
  6. Grzegorz Duda - Mitsubishi Lancer Evo VIII +29,390 (2. A+2000)
  7. Marcin Gładysz - SEAT Leon Supercopa +34,177 (4. Open+2000)
  8. Roman Baran - Renault Clio RS +34,392 (1. Open-2000)
  9. Paweł Stefanicki - Honda Civic Type-R +41,375 (1. A-2000)
  10. Wojciech Koczeski - Subaru Legace +43,731 (1. HS/Z+2000)

PUNKTACJA GSMP po III rundzie

  1. Stec 60,
  2. Grzesiński 30,
  3. Szepieniec 30,
  4. Dul 18,
  5. Ostrowski 16,
  6. Kluza 16,
  7. Nagórski 15,
  8. Duda 13,
  9. Mikołajczyk 12,
  10. Gładysz 12.

Niedzielne zawody stały od samego rana pod znakiem deszczu i gęstych ciemnych chmur. Podjazdy treningowe odbywały się w lekkiej mżawce. Na dobre rozpadało się dopiero podczas podjazdów wyścigowych. Przerwano na chwilę zawody z powodu oberwania chmury w górnej części trasy. W takich warunkach kolejny raz najlepiej poradził sobie Mariusz Stec, zostawiając za sobą Andrzeja Szepieńca i Aleksandra Michałowskiego.

Drugi podjazd wyścigowy został przegrany przez Mariusza Steca, ale przewaga z pierwszego wyścigu dała mu zdecydowane zwycięstwo. Niedzielnym gościem był Leszek Kuzaj, który podobnie jak jego sobotni poprzednik miał okazję przejazdu po trasie GSMP Limanowa wraz z Robertem Kusem, tym razem na lewym fotelu Mitsubishi Lancera.

IV RUNDA GSMP - wyniki

  1. Mariusz Stec - Mitsubishi Lancer Evo IX 5.37,470 (1. Open+2000)
  2. Andrzej Szepieniec - Mitsubishi Lancer Evo IX +1,283 (2. Open+2000)
  3. Aleksander Michałowski - Mitsubishi Lancer Evo HKS +2,908 (3. Open+2000)
  4. Tomasz Nagórski - Subaru Impreza WRX STI +9,346 (4. Open+2000)
  5. Waldemar Kluza - Mitsubishi Lancer Evo IX +10,864 (1. N+2000)
  6. Grzegorz Dul - Mitsubishi Lancer Evo IX +13,580 (2. N+2000)
  7. Paweł Stefanicki - Honda Civic Type-R +19,494 (1. A-2000)
  8. Marcin Gładysz - SEAT Leon Supercopa +20,823 (5. Open+2000)
  9. Marcin Bełtowski - Subaru Impreza WRX STI +22,460 (6. Open+2000)
  10. Grzegorz Duda - Mitsubishi Lancer Evo VIII +30,328 (1. A+2000)

PUNKTACJA GSMP po 4 rundzie

  1. Stec 80,
  2. Szepieniec 45,
  3. Grzesiński 30,
  4. Nagórski 25,
  5. Kluza 24,
  6. Dul 24,
  7. Gładysz 15,
  8. Duda 14,
  9. Mikołajczyk 12,
  10. Michałowski 12.

Dobrze przygotowany sprzęt i spore umiejętności naszego kierowcy pozwalają sadzić, że wszystko jest jeszcze możliwe.

Zdjęcia: RallyFoto – Marcin Kaliszka